RAW

Czasem zdarza mi się wpaść na forum dla Par Młodych. Częstym zarzutem, jaki tam się przewija, jest taki, że "dlaczego album nie jest gotowy po tygodniu. Przecież zrobienie odbitek to jest godzina- dwie."
Ano wynika to z faktu, że fotografia to nie piekarnia i że trzeba nad nią trochę dłużej posiedzieć. Ludzkie oko widzi świat inaczej, niż aparat. My widzimy zawsze ze szczegółami. No może prawie zawsze ;) Wyobraź sobie, że siedzisz w domu. Za oknem piękne słońce, a w pokoju przyjemny półmrok. Kiedy patrzysz na świat za oknem, to dostrzegasz błękit nieba, ptaki, samochody. Kiedy po chwili przeniesiesz wzrok na przedmioty będące w domu, w półmroku, bez trudu jesteś w stanie opisać ich kolor, jasność, fakturę. Tak widzi człowiek. Aparat, nawet najbardziej zaawansowany, widzi zupełnie inaczej. Dla niego ten sam obraz będzie wyglądał tak- świat za oknem jest ok, ale tutaj w domu wszystko jest czarno-szarą plamą. Albo na odwrót- pokój widzimy dokładnie, natomiast okno to wielki biały prostokąt bez szczegółów.
I tutaj zaczyna się zabawa- zrób tak, żeby na odbitce widać było i światła i cienie. Fotografia ślubna ma już w ogóle pod górkę- jasna suknia, ciemny garnitur, ostre słońce, ciemna sala weselna. 
W tym momencie na scenę chciałbym zaprosić mojego drogiego przyjaciela. Ma na imię RAW i kocham go prawie tak mocno, jak moją żonę :)
Aparaty cyfrowe zapisują pliki w 2 formatach- JPG i RAW. JPG jest czymś w rodzaju MP3- mały, szybko się otwiera, do codziennego użytku. Taki ścigacz na torze. Jednak jeśli ze zdjęciem zamierzamy zrobić poważniejsze operacje, to niezastąpiony jest RAW- cholernie ciężki, pamięciożerny, wolny. Coś jak traktor na kartoflisku.
Ale jak już ruszy, to nic go nie zatrzyma. Zdjęcia mogą być prześwietlone, niedoświetlone, balans bieli nieustawiony. On czuje się świetnie w takich warunkach. Ale co najważniejsze- wyciąga maksimum możliwości aparatu i obiektywu. I to nic, że jeden ślub zajmuje mi prawie 40 GB. Za nic z niego nie zrezygnuję.

Tak więc drogie Pary Młode- cierpliwości, warto poczekać :)



                        PO                                                                                                                       PRZED







Karolina & Remi

Za oknem -10 stopni, codzienne skrobanie szyb w aucie, ciepłe ubrania. I jakoś cieplej mi się robi, kiedy oglądam ślub Karoliny i Remiego. To tylko kilka miesięcy, a jaka różnica.
Niech i Wam zrobi się cieplej :-)

Ślub- Parafia Św Mikołaja w Bydgoszczy
Wesele- restauracja Maraton w Bydgoszczy
Plener- to tu, to tam ;-)


Facebook